This text is replaced by the Flash movie.

Etiopia (G. Simen)

Początek: 10-03-2011
Koniec: 23-03-2011



7500 zł 

Obejmuje

organizację wyprawy, wyżywienie, ewentualny dojazd na lotnisko do Berlina lub Wiednia, przelot do Addis Abeba i z powrotem, przelot do Gondar, przejazdy na miejscu, specjalne ubezpieczenie trekkingowe, noclegi w hotelikach typu „rest house”, „campsite”, a w górach w namiotach, podstawowe szkolenie, rejs po jeziorze Tana, koszt trekkingu, koszt wstępu do Simen National Park, koszt wynajęcia przewodnika i mułów.

Koszt nie obejmuje: wizy etiopskiej (20$), kosztów ewentualnego dolotu i zwiedzania klasztorów Lalibea (1000 zl), alkoholu, kosztów biletów wstępu, przewodników po zabytkach, ewentualnego przedłużenia o plemiona na południu( około 700 usd).

Będzie to 9 wyjazd do Etiopii 

Etiopia jest pięknym krajem. Jedyny kraj w czarnej Afryce, który przez wieki utrzymał swoją państwową jedność. Tylko w XX wieku na bardzo krótko stał się kolonią włoską. Kraj cesarzy, wspaniałych średniowiecznych pałaców i jeszcze wspanialszych kościołów. Jeden z pierwszych krajów, który przyjął chrześcijaństwo, które przetrwało aż do dziś. Kraj typowych dla Afryki sawann, słoni i żyraf. Ale przede wszystkim kraj gór, które zajmują praktycznie całą powierzchnię Etiopii. Góry te nie są może tak strzeliste jak Mount Kenya, ani tak wysokie jak Kilimandżaro. Ale znakomicie nadają się do trekkingu dla najbardziej nawet początkujących turystów. Najwyższym pasmem w Etiopii są góry Simen, na szczytach których zimą zalega śnieg. I właśnie góry Simen i najwyższy w Etiopii szczyt Ras Dashen liczący sobie 4620 metrów, czyli prawie tyle co Mont Blanc, będą naszym celem pobytu i trekkingu w Etiopii. Góry Simen i Ras Dashen były niezdobyte aż do włoskiej okupacji w 1935 roku. Miejscowi wierzyli, że góry zamieszkują złe duchy i omijali je z daleka. Dziś w górach jest wiele wiosek i pastwisk, podobnie jak podczas trekkingu w Nepalu lub w Rumunii.

Góry Simen wyrastają z płaskowyżu etiopskiego. Płaskowyż słynie z przepięknych kanionów i wodospadów. Najbardziej znany jest wodospad na Nilu, który i my odwiedzimy. W górach w nocy należy liczyć się z przymrozkami. W ciągu dnia jednak wystarcza krótki rękaw. W górach spotkać możemy etiopskich pasterzy i nomadów. Nie brakuje też zwierząt, szczególnie wszelkich gatunków ptaków, górskiej odmiany pawiana, występuje również bardzo rzadki lis etiopski.

Ras Dashen i góry Simen to najłatwiejszy trekking w naszej ofercie. Stopniowo dzień po dniu zyskujemy wysokość. A w niesieniu bagażu wyręczają nas muły. Należy jednak być przygotowanym do ośmiodniowego marszu, podobnego w trudnościach do rajdu po Beskidach lub Bieszczadach. Najlepszy sezon na trekking w Etiopii to tamtejsza pora sucha, czyli okres od września do maja.

Należy pamiętać, że jedziemy do kraju o zupełnie innej florze bakteryjnej, innej higienie, innej kulturze. Trzeba też pamiętać, że wchodzimy na wysokość 4600 metrów. Powinniśmy w związku z tym dysponować zdrowiem, które pozwoli pokonać nam powyższe przeciwności.


Spotykamy się na Okęciu. Z Okęcia lecimy do Addis Abbeba. Po wylądowaniu zwiedzamy miasto, spędzamy noc w Addis. Następnego dnia lecimy do Gonder, dawnej stolicy cesarstwa, ale również punktu wypadowego w góry. W mieście mamy możliwość zwiedzenia kościołów i pałaców cesarskich, które łudząco przypominają średniowieczne warownie zachodniej Europy. Następnego dnia jedziemy do Debark. Po noclegu w Debark wynajmujemy muły i ruszamy na trekking. Pierwszy odcinek prowadzi do wioski Sangbahar. Przechodzimy przez dwie urocze doliny, następnie pniemy się na płaskowyż Simen. Po drodze możemy zobaczyć stada endmicznych pawianów Gelada. Po około ośmiu godzinach docieramy do Sangbahar, które leży w przepięknym miejscu widokowym.

Kolejnego dnia idziemy do Geech, jest to odcinek najbardziej spektakularnych widoków podczas całego trekkingu, a to z sprawą głębokich kanionów, które przypominają bardzo głęboką dziurę w Ziemi, największe wrażenie robi chyba kanion Geech Abbys. Kolejny dzień to etap do wioski Chenek. Podczas podejścia wchodzimy na ciekawy szczyt Imetgogo, który jest punktem widokowym. Obozowisko w Chenek położone jest na samym skraju przepaści co daje niesamowite wrażenie. Z Chenek idziemy do Ambikwo, ten odcinek nie ma już takich widoków, ale za to zdobywamy wysokość. Z Ambikwo ruszamy już na najwyższy szczyt Etiopii- Ras Dashen. Przechodzimy tuż obok najwyżej polożonej w Etiopii wioski Mizma. Po drodze możemy napotkać pasterzy ze swymi stadami. Lewą granią wchodzimy na najwyższy szczyt gór Simen.

Ze szczytu schodzimy do Ambikwo. Z Ambikwo schodzimy do Sangbahar, gdzie nocujemy. Po noclegu w Sangbahar wracamy do Debraku i Gonderu. Cały pobyt w górach zajmie nam w sumie osiem dni.

Z Gonderu jedziemy do wioski felaszów- etiopskich Żydów.

Następnie jedziemy do wioski Tys Yssat, w której znajdują się największe wodospady na Nilu, zwane: Blue Nil Waterfalls jedne z największych w świecie.

Następnie jedziemy nad jezioro Tana, po którym płyniemy papirusowymi łodziami w celu odwiedzenia niesamowitych klasztorów znajdujących się na wyspach. Na wyspach znajduje się kilkadziesiąt klasztorów i kościołów, w niektórych podziwiać możemy piękne ikony.

Znad jeziora Tana jedziemy z powrotem do Addis Abeba skąd odlatujemy do kraju.

Istnieje możliwość bez przedłużania wyjazdu zwiedzenia słynnych klasztorów w Lalibela.

Istnieje możliwość przedłużenia wyjazdu o około 8 dni w celu odwiedzenia słynnych plemion żyjących na południu (koszt 500$)


PROGRAM DZIEN PO DNIU:

Oto program wyjazdu z uwzględnieniem klasztorów Lalibela (w ostatnich latach wszyscy się decydują)

- przelot Warszawa- Addis

- przelot Addis- Gonder, zwiedzanie słynnych zamków XVII w i kościoła Debre Berhan Selassie

- przejazd do Debark, organizacja trekkingu

- 6 dni trekkingu w górach Simen z wejściem na Ras Dashen (4600m)- najwyższy szczyt Etiopii.

Jeżdżący z nami himalaiści twierdzili, że to jedne z piękniejszych gór jakie widzieli.

- przejazd do Bahar Dar, po drodze wioska Żydów Etiopskich

- odpoczynek w Bahar Dar nad jeziorem Tana, odwiedzanie klasztorów na pływających wyspach, karminie pelikanów.

- odwiedzenie Wodospadów na Nilu Błękitnym

- przelot do Lalibea ? zwiedzanie słynnych wykutych w skale klasztorów

- drugi dzień zwiedzania

- przelot do Addis, zwiedzanie m.in. muzeum pierwszego człowieka- Lucy

- przelot do Polski

buty najlepiej lekkie trekkingowe numer- półtora większe, skarpety ciepłe- 2 pary, skarpety inne (najlepiej przeciwpotne), spodnie polar 100, spodnie typu safari z odpinanymi nogawkami, sandały lub inne lekkie buty, koszulki z krótkim rękawem (bawełniane i oddychające), polar 200, kurtka na wiatr i deszcz (najlepiej goretexowa), poncho, rękawice polarowe- 2 pary, czapka, kapelusz lub czapka na słońce, kije teleskopowe, śpiwór do -5, karimata, folia NRC, przybory toaletowe, papier 2 rolki, plecak duży (najlepiej 70 l), plecak mały (najlepiej 40 l), czołówka z zapasem baterii, termos 0,7-1 l, okulary przeciwsłoneczne, książeczkę szczepień z wpisaną febrą, ksero paszportu.

  1. Potwierdzeniem zgłoszenia jest wpłata na bilet- 2600 zł na konto stowarzyszenia. Numer konta: Stowarzyszenie" Annapurna Klub" Bank Zachodni WBK SA I/O Tychy 34 1090 1652 0000 0000 6404 1166 (na poleceniu przelewu powinien być ciąg cyfr bez odstepów)tytuł wpłaty: "składka specjalna" . Proszę o potwierdzenie wpłaty, najlepiej mailowo lub listownie.

  2. Proszę o listowne lub mailowe przesłanie imienia, nazwiska, daty oraz miejsca urodzenia, stałego adresu zamieszkania.


Życzę pełnego przeżycia prawdziwej afrykańskiej przygody

Robert Rozmus



Możesz także zgłosić swoje uczestnictwo w wyprawie używając poniższego formularza:

* wymagane pola formularza